16.8.16

Najbardziej zrelaksowany miś!

Rzec by się chciało, że tego pana nie trzeba już nikomu przedstawiać. Mały, brązowy, najchętniej przespałby całe życie. Ścigający się z Hello Kitty o miano najpopularniejszej postaci fikcyjnej na dobre zagościł w każdym zakątku świata. Któż to taki? - Rilakkuma!


Imię tegoż niedźwiadka jest prostą grą słowną: pierwszy człon - Rila - pochodzi od angielskiego "relax", zaś - kuma - to japońskie słowo, oznaczające właśnie niedźwiedzia. Zatem nasz bohater ma miano "zrelaksowanego misia".
Oryginalna opowieść mówi, że pewnego dnia Rilakkuma w tajemniczy sposób pojawia się w mieszkaniu pani Karou. Jest to mięciutki pluszak, który postanawia z nią zamieszkać. Na plecach ma suwak, pod którym skrywa się jasno niebieski kocyk w grochy. Jednak nikt nie wie, dlaczego tak właściwie on tam się znajduje...
Postać ta swój prawdziwy debiut miała w obrazkowej książce pod tytułem Rilakkuma Seikatsu, produkcji San-X. Książka ta zawiera różne wizerunki bohatera i przedstawia go pod wieloma postaciami, m.in kappy czy baranka.

Istnieje teoria, według której cała dolna partia misia, a więc wszystko poza głową, jest kostiumem. Niedźwiadek miałby go zmieniać za każdym razem, gdy jest brudny bądź zniszczony. Za dowód mają posłużyć nam obrazki z wyżej przytoczonej książki, na których widzimy go czekającego na wyschnięcie strojów, wiszących na sznurku. Nic nie wiadomo jednak, jakoby głowa misia miała również stanowić część kostiumu. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co on ma pod tym strojem. No, chyba, że watę i plusz, bo cóż by innego? 

Pewnie często przeglądając internet trafiacie na nieco mniejszego i białego/ kremowego misia, bliźniaczo podobnego do Rilakkumy. Jest to jego przyjaciółka  o imieniu Korilakkuma (przedrostek - ko - odnosi się do dzieci w Japonii). Poza różnicą w wielkości oraz kolorze, Korilakkuma ma też mały, czerwony guzik. W odróżnieniu do Rilakkumy, jest bardzo żywotna i psotliwa. Dokucza mu szczególnie podczas spania: maluje po nim, zakłada mu słuchawki na uszy albo naszywa kolorowe łaty na kostium. 
Ten słodki duet często występuje z małym, żółtym kanarkiem Kiiroitori (co dosłownie znaczy "żółty ptak"), W grupie pełni rolę tego najrozsądniejszego. Jest tsukkomi, czyli beszta oraz krytykuje naganne zachowanie czy popełniane błędny swoich przyjaciół. Czasami czuje się przez to źle. Lubi zbierać pieniądze.


W tym roku na twitterze przedstawiono nową postać: małego, czekoladowego niedźwiadka  o imieniu Koguma. Korilakkuma spotyka go na leśnym spacerze. 

ciekawostki
  • Rilakkuma w 2010 uplasował się na piątym miejscu "najbardziej popularnej postaci fikcyjnej" w Japonii
  • Rilakkuma i Tarepanda (inna postać San-X) zostały opisane w "The New York Times"
  • w 2009 roku firma Bandai wypuściła na rynek notebook z wizerunkiem niedźwiadka
  • w Harajuku istnieje kawiarnia z Rilakkumą jako motywem przewodnim

przeczytaj także: "Koci świat - Hello Kitty"

18 komentarzy:

  1. Szczerze, to nie miałam pojęcia, że ta postać istnieje, ale jest taaaka urocza ^^ No i ciekawa sprawa z tym ubrankiem-kostiumem ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce zyskuje coraz większą popularność, pamiętam jak ok 2 lat temu co druga dziewczyna miała case na telefon wlaśnie z Rilakkumą. Mimo, że nie wiedziały pewnie kto to jest ^^"

      Usuń
  2. Pokaż swoją kolekcję Rilakkumowych rzeczy ;>

    OdpowiedzUsuń
  3. Pytanie a co sądzisz o Kumamonie
    https://en.wikipedia.org/wiki/Kumamon
    i o Funassyi
    https://en.wikipedia.org/wiki/Funassyi
    ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy, co masz na myśli?
      O samą intencję stworzenia tych postaci czy może pytasz o design? :D

      Usuń
    2. Ogolnie istnienie wszelkiego typu "moe-maskotek", twoje odczucia co do nich. Ulubione designy

      Usuń
    3. To jest temat na cały oddzielny post :v
      Przede wszystkim uwielbiam proste designy. Dla mnie od zawsze Azjaci* byli w tym mistrzami, bo potrafią z kilku prostych figur stworzyć niebanalną postać. Wystarczy dodać dwoje oczu i słodką minkę, by kupić tym tysiące ludzkich serc ^^. Niestety, ja mam ogromną słabość do "azjatyckiego stylu" projektowania maskotek (ładnie nazwane "moe-maskotek"), totalnie wpasowuje się w moje osobiste gusta (wystarczy przejrzeć posty na blogu ;p). Lubię, gdy przedsiębiorstwa tworzą swoją maskotkę (nawet poważne, państwowe instytucje). Jakoś tak stają się bardziej, hmm.. dostępni (?). No i przede wszystkim to cieszy oko!
      *generalizuję, bo mam na myśli też inne niż japońskie postaci np. molang

      Usuń
  4. Dokładnie. Bo z odpowiednia Maskotka nawet najbardziej wyzyskująca korporacja wygląda na "dobrych ludzi". Odpowiednia maskotka jest lepsza niż gigantyczny sztab "żywych" ludzi od PRu.

    "Moe Maskotki"
    https://en.wikipedia.org/wiki/Yuru-chara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Widze że też jest popularny wśród modelarzy
      http://img.condele.club/Image/371920.jpg

      Usuń
    3. No, na pewno przyciąga uwagę z daleka :D

      Usuń
  5. Słodziak. :3 Pewnie nieraz natknę się na te misie i nie tylko, gdy będę w Japonii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę ukrywać jak cholernie zazdroszczę :P

      Usuń
  6. Ja mam głośniczki z Rilakkumą - misiek ma je zainstalowane w nóżkach. Tak z 12 lat temu chodziłam z nim po konwentach i nikt nie wiedział kto to, wszyscy byli bardziej zszokowani tymi głośniczkami. Dzisiaj już nie działają, ale misiek pozostał XD

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna jest ta postać <3 Uwielbiam misie i szkoda, że nie słyszałam o tym wcześniej.
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Do mnie to stworzenie nie przemawia. Czekam na szczurkowe słodziaki/.

    OdpowiedzUsuń
  9. Samą postać znam, ale do tej pory nie wiedziałam na jej temat za wiele. ;)

    OdpowiedzUsuń

slider