26.12.14

Mokon 5.

Z góry chciałabym przeprosić wszystkich czytelników za nikły odzew z mojej strony. Nie powiem, by na przeszkodzie stał czas, gdyż pod nadmiarem obowiązków mam go całe mnóstwo.. Po prostu od jakiegoś czasu ogarnęła mnie niemoc, czuję bezsilność i bezsens. Nie mam na nic ochoty, snuję się pomiędzy dniem a nocą, nie robiąc praktycznie nic produktywnego. Nie czuję tegorocznych świąt, zresztą siedzę sama w mieszkaniu, bo nie mam ochoty na zjazdy rodzinne, gwar, alkohol i całe mile jedzenia. Owszem, miło było zjechać do rodzinnego miasteczka, jednakże najchętniej nie wychodziłabym ze swojego pokoju. 
To kolejny z tych dni, w których jestem brzydka, gruba, bezwartościowa i chcę do mamy.. nie lubię ukazywać swojej słabości, acz ostatnimi czasy zdarza mi się to coraz częściej. Czuję się z tym okropnie, dodatkowo mając na sumieniu fakt, iż swoim zachowaniem denerwuję ludzi dookoła. Życie dorosłych zaczyna mnie drażnić -  jest szare i nudne. Z moim dziecinnym usposobieniem nie potrafię się w nim odnaleźć, przerasta mnie. Studia, zarządzanie budżetem, załatwianie różnych spraw.. to wszystko sprawia, że czuję się uwięziona. Mam uczucie, że zawodzę. Tak, potknięcia się zdarzają, tym bardziej na początku, ale dlaczego nikt nie wspomniał, że będzie aż tak trudno? 
Pisząc to rozpadał się śnieg. Patrząc przez okno, czuję się jak zamknięty anioł w szklanej kuli. Potrząsam nim, a białe płatki krążą wokół, zupełnie jak te za moją szybą...

z tego zdjęcia każdy się cieszy, mówiąc, że
wyszłam  jak "kurczaczek" -.-
Co by nie smęcić do samego końca dodam, że udałam się na Mokon. Myślałam, że poprawi mi to humor, ale gdy już tam dotarłam, nie miałam na nic ochoty. Pierwsze, co zrobiliśmy z Elem to polowanie na jedzenie. Tym razem budynek był w nieznanej nam okolicy, ale udało znaleźć się biedronkę, która uratowała nas bułkami. Następnie skusiłam się na taiyaki z fasolą azuki. O ile fasola była niesamowita, o tyle ciastko było z wierzchu spalone, a w środku niedopieczone. Mimo wszystko smakowało mi, ale nie dane było dłużej się nim nacieszyć, gdyż upadł mi na podłogę. Tak, tak, moje odwieczne szczęście... 

Z listy atrakcji nic mi szczególnie się nie spodobało. Poszliśmy na anime jesień 2014 - mimo, że prowadzący mówił bardzo ciekawie to serie nie były dla mnie interesujące i tylko się wynudziłam.. A trwało to aż 2 godziny, więc przysnęłam gdzieś w połowie. Zostaliśmy jeszcze na "nie mam co oglądać", z czego El'a zaintrygował jeden tytuł (mnie jak zwykle nic) i japońskie reklamy, na których prowadząca się nie wysiliła :P Zwykle chodzę na panele o Japonii, acz tym razem było ich bardzo mało i w nieodpowiadających mi godzinach. A szkoda.. 
Spotkaliśmy swoich znajomych z forum, co uratowało trochę ten dzień. Teraz mi się przypomina, jak wyruszyliśmy na misję "McDonald". Dojechaliśmy bezproblemowo, ale w drodze powrotnej wsiedliśmy do niewłaściwego autobusu, który nas wywiózł w zupełnie innym kierunku. Wtedy po raz pierwszy tego dnia się szczerze uśmiałam! Do czasu, gdy trzeba było wracać w mrozie z pełnym wyposażeniem żywieniowym.. (;

Co po za tym.. hmm, korzystając z tego, że wczorajszego wieczoru okropnie się wynudziłam, poprzeglądałam swoją szafę. Znalazłam w niej ubiegłoroczny prezent gwiazdkowy i zaczęło się wielkie przymierzanie. I może tym zakończę ten post. Do usłyszenia! 



14 komentarzy:

  1. Mi znowu studenckie życie jakoś tak o dziwo bardzo przypadło do gustu, na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona w dodatku przerażana, a tymczasem zanim się obejrzałam całkowicie się do niego przyzwyczaiłam.
    Na Mokonie chciałam być, ale termin kompletnie mi nie przypasował. T.T
    A sesja przyznam szczerze wyszła bardzo ładnie. Masz piękne włosy! Sukienka też bardzo ładna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku może jest to spowodowane tym, że to nie do końca ten kierunek, który bym chciała studiować..
      A była bardzo podobano dziewczyna do Ciebie i właśnie się zastanawiałam czy to przypadkiem nie Ty :D
      Dziękuję ślicznie (:

      Usuń
  2. Masz śliczne włosy *__*

    Bycie dorosłym wcale nie musi być nudne, sama całkiem sporo muszę ogarniać, jestem kilka lat po studiach i chociaż wcale nie jest łatwo dużo zależy od punktu widzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję (:

      No niby tak, ale jak ktoś jest życiową niedorajdą, co sobie nawet najmniejszej pierdoły nie umie sama załatwić to wiesz.. :D

      Usuń
  3. Każdy okres czasu ma swoje plusy i minusy, trzeba się tylko jakoś w nim odnaleźć. Dla mnie studia były spoko i bardzo mi ich na początku brakowało, zwłaszcza wolnego czasu, gdy zaczęłam pracę, ale dorosłość i własne dochody też mają swoje zalety :P
    Ehh konwenty tak daleko :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasu mam aż za nadto i dodatkowo ciąży mi uczucie "zmarnowanego czasu" :<
      Daleko, czy też nie, warto zrobić sobie wycieczkę ^^

      Usuń
  4. Ja myślę, że dużo osób przez to przechodzi. Ja sama poczułam, że jestem zdołowana, gdy wyjechałam do Wrocka i zaczęłam studia. Ciągle płakałam, popadałam w dziwną depresję, opuszczałam zajęcia i nie chciałam ruszać się z domu. Dalej jest odrobinę szaro, ale trzeba brać się w garść i nie dołować. To czy twoje życie będzie szare czy kolorowe, zależy od ciebie i od tego, co zrobisz <33.
    Wielka misja do Maca zawsze łączy ludzi XD. Uważam, że jesteś przeurocza i masz piękne włosy *___* więcej twoich zdjęć na blogu!
    Sukienka jest boska, brałabym! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe, że ten kierunek nie do końca jest dla mnie, coraz częściej rozmyślam nad zmianą, ale z drugiej strony nic mi nie przychodzi do głowy :<
      Dziękuję Ci ślicznie :3

      Usuń
  5. Widać, że było niezbyt ciekawie na konwencie, szkoda. :/
    Każdy ma czasami gorsze czy lepsze dni, będzie dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy ma czasem dni kiedy nie chce mu się pisac;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się twój styl i wygląd bloga. Fajnie, ściśle napisane zdania aż się chce czytać !
    http://only-kawaii-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna sesja, zdjęcia bardzo mi się podobają i masz prześliczne włosy.

    OdpowiedzUsuń
  9. niestety, studiowanie, tak jak każdy okres w życiu - przeplata bezsilność z euforią, motywacje z całkowitą rezygnacją i tak dalej.
    też miałem być na mokonie. ale jakoś nie wyszło. ale jak widzę - za bardzo nie ma czego żałować.
    http://dead-moth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Może nie zaklimatyzowałaś się jeszcze całkowicie do nowego życia, codzienności? W końcu jest to dla ciebie zupełna nowość. Miałaś pewnie jakieś oczekiwania i inni mieli. Niemniej to ty jesteś najważniejsza. Daj sobie czas :) Głowa do góry! Wierzę w Ciebie koleżanko Budyń, że i szaremu dorosłemu życiu dasz rade. Bo ten wilk wcale nie taki straszy jak go piszą ;) Jeśli nie pasuje Ci kierunek to skończ chociaż pierwszy rok a później pójdź na przerwę. W między czasie dużo może się zmienić :)
    A sesja zdjęciowa naprawdę ładna ^^ Twoje włosy bardzo dobrze wyglądają z tą sukienka ;)

    OdpowiedzUsuń

slider