17.11.14

Kartki świąteczne

Dawno już na tym blogu nie pojawił się żaden wpis odnośnie sztuki. Prawda jest taka, że od czasu wakacji, praktycznie nic twórczego nie robię. Jednakże nadarzyła się okazja, by wysilić troszkę swoją kreatywność i wspomóc akcje świąteczną, organizowaną  w szkole mojej rodzicielki. Tym samym ja, studentka matematyki (taki paradoks), uzbrojona w klej, nożyczki i niewyobrażalne ilości brokatu, wieczorkami produkowałam kartki świąteczne.

Niestety miałam na to kilka dni, w dodatku weekendowe, więc nie mogłam zabawić się fakturami, gdyż po prostu nie miałam gdzie ich kupić (tak bardzo bieeeedna Warszawa). Raz, że nie wiedziałam, gdzie znajdują się jakiekolwiek sklepy papiernicze, a dwa, cóż.. nie chciało się ruszyć tyłka na większe polowania (: Pozostały więc miejscowe markety i jakieś ścinki walające się po mieszkaniu. Z braku ciekawszych materiałów, ograniczała już mnie tylko i wyłącznie moja wyobraźnia (a w późniejszych etapach brak kleju, ale poradziłam sobie taśmą klejącą). 
W trakcie robienia kartek, pokój wyglądał jak po wybuchu brokatowej bomby! Dosłownie wszystko (i wszyscy) świeciło się jak choinkowa bombka. Drugim problemem było wiązanie kokardek. Nie mogłam znaleźć żadnej pasmanterii, więc zmuszona byłam zakupić zwykłe wstążki do pakowania prezentów. Koszmar. Skręcone, śliskie i co chwile się rozwiązujące... Jeśli chcecie poćwiczyć swoją cierpliwość - wiążcie kokardki! 
Najbardziej mi szkoda, że nie znalazłam porządnych brystoli. Przez to kartki były dosyć wiotkie i czasami nie utrzymywały ciężaru ozdób. Udało się jedynie z czerwonym papierem dekoracyjnym, ale ten kosztował 2zł za arkusz.. Ostatnim problemem był brak drukarki i niemożność przyklejenia życzeń, ale kartki powędrowały już do Bełchatowa, gdzie zostaną dopieszczone przez uczennice gimnazjum (:




Materiały:
- różnokolorowe papiery do wycinania form,
- brystole/bloki techniczne kolorowe,
- taśma klejąca dwustronna,
- klej w taśmie (polecam, ale mi się w trakcie popsuł :c ),
- nożyczki zwykłe oraz ozdobne,
- nóż do papieru,
- wstążki do pakowania prezentów,
- blok kartek z brokatem,
- ozdoby świąteczne:
a) drewniane, Home&You
b) z filcu, Home&You,
c) gwiazdki i choinki, Carrefour
d) złote kokardy, Carrefour
e) taśmy klejące ozdobne, Empik


Nie wiem jak Wy, ale ja przez te kartki zaczęłam chcieć świąt. Co roku narzekam, że dopiero listopad, a sklepy już szaleją, sprzedając przeróżne świąteczne towary. Tym razem jest inaczej, Czyżby szykowały się pierwsze święta od czasu dzieciństwa, których niecierpliwie oczekuję? Bawi mnie to samą (:


Przy okazji stwierdzam, że skoro i tak jest lodowato na zewnątrz to chciałabym śnieg. Uwielbiam siedzieć w pokoju z kubkiem gorącej czekolady, gdy za oknem (nie)winnie spadają śnieżne płatki. Pewnie to dlatego, że nie przepadam za wychodzeniem na zewnątrz, ale oglądanie przyrody sprawia mi niezwykłą przyjemność :D A skoro zima to i moje ulubione ciepłe sweterki, które najchętniej nosiłabym przez okrągły rok. W tym roku zostałam także zmuszona do zakupu nowych ubrań, w tym właśnie zimowych. Zrzuciłam jakieś 17kg (wciąż zrzucam, acz nie jest to już mój priorytet ^^), więc sami się domyślacie, że wymiana ciuchów jest konieczna. Nie lubię tego. Chodzenie po sklepach przysparza mnie o palpitacje serca, dlatego jestem zwolenniczką zakupów online. Aktualnie ta sfera jest dla mnie dodatkowo kłopotliwa, ponieważ.. hmmm.. nie czuję swojego ciała, nie potrafię dobrać sobie odpowiedniego rozmiaru. Zawsze wybieram za duże ubrania. Minie pewnie jeszcze sporo czasu zanim się przyzwyczaję, że wchodząc do sklepu już nie muszę się bać, że nic na mnie nie wejdzie.

Ostatnio mnie podkusiło, by zamówić płaszcz z Azji. Zrobiłam to, ale sugerując się 'asian size' wybrałam rozmiar M, który niestety jest nieco na mnie przyduży. Mimo wszystko jestem zadowolona z zakupu, tym bardziej, że nie widziałam nigdy nikogo w takim ^^. Płaszczyk nie jest z grubego materiału, ale jest naprawdę ciepły. Wykończony czarną koronką, ma dwa urocze pompony i prześliczną kokardę z tyłu, której niestety nie udało mi się sfotografować :c


PS - zaliczyłam zerowy semestr na 4! zabrakło mi procenta do wyższego stopnia.
Teraz już będzie tylko gorzej.. 
Pozdrawiam cieplusio :3
Do usłyszenia!

17 komentarzy:

  1. Ale wspaniałe karteczki! Ja będę z pewnością robić akcję z wyminą kartek świątecznych, duża inspiracja :D
    Piękny płaszczyk <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Te niebieskie z kokardką ja robiłem :v

    OdpowiedzUsuń
  3. Superaśne karteczki! :3
    A płaszczyk uroczy, fajnie na tobie wygląda :D. Ja na szczęście jestem niziutka i "asian one size" jest jakby zrobiona na mnie haha ;). A w H&M kupuję bez problemu jeszcze na dziecięcym dziale ;p.
    Pozdrawiam ♥♥♥.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem niska, a ostatnie ubranie zamówione z metką "asian one size" przyszło.. za duże :<

      Usuń
  4. Jejciu, prześliczne są te kartki! *Q* W takich chwilach tak strasznie żałuję, że brak mi kreatywności i sprawności manualnej. Kurcze, serio prześliczne są te karteczki, sama bym z chęcią jakąś przygarnęła. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem już, że poszły wszystkie oprócz.. robionych własnoręcznie (wycinanki). Dorośli jednak wolą jak najbardziej kupne :<

      Usuń
  5. Nie będę wcale oryginalna, ale jeju! Te kartki są prześliczne! Aż chciałoby się jedną dostać x) Zwłaszcza te z bałwankami budzą moją sympatie.
    Ja także wolę kupować w internecie. Również z tego powodu, że jest tam po prostu większa różnorodność ^o^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bałwanki się ponoć zostały (no, jednego ktoś przygarnął).
      Dorosli wolą kartki, które jak najbardziej przypominają te sklepowe. Trochę to przykre, bo imo najpiękniejsze są te, zrobione z niczego, byleby z uczuciem.

      Usuń
    2. Mam podobne zdanie w sprawie własnoręcznych kartek, prezentów czy dekoracji. Może jest to spowodowane tym, że sama w wolnej chwili lubię coś sama zrobić, a święta są do tego idealną okazją :) Nie mogę zaprzeczyć, że sprawia mi niezwykłą frajdę i satysfakcję tworzenie czegoś z niczego ^^

      Usuń
  6. Świetnie Ci wyszły te kartki, zwłaszcza że miałaś ograniczone materiały. Płaszczyk jest ciekawy, nie widziałam podobnego w sklepach, więc na pewno będziesz się wyróżniać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O MAJ GASZ!
    One są cudowne *^* Ja w życiu nie byłabym w stanie takich zrobić.. he... he...
    Wyklejanie, przyklejanie ciężko mi idzie.
    Renifer jest najlepsiejszy! XDD
    Gratuluje - 17 kilo! ŁOŁ! Ja nie moge 5 zrzucić. ;-;
    Ale od nowego roku lece z koksem ^-^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też - zajmowałam się rysunkiem artystycznym, a prace manualne zawsze strasznie wychodziły :D
      Pewnie nawet nie potrzebujesz, więc się nie katuj ^^

      Usuń
  8. Kartki są przepiękne! Ile czasu musiałaś w nie włożyć... No, udana praca! ^-^
    Płaszczyk z Azji świetny, te wykończenie koronką... *o*

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie śliczne kartki <3
    http://otaku-okaeri.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne są te kartki. mi niestety w tym roku nie udało się żadnej stworzyć. żałuję, że nie znalazłem na to czasu, bo wiem że robienie ich i dostawanie jest niesamowicie satysfakcjonujące. ♥
    obserwuję i zapraszam na: http://dead-moth.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

slider