23.7.14

Bishi Bashi

Już sama nazwa owej gry sugeruje, że mamy do czynienia z czymś niemądrym. Żeby nie powiedzieć - głupim - bo gra, wbrew pozorom, wymaga od nas nie lada umiejętności, chociażby niesamowicie szybkiego refleksu, kojarzenia i przede wszystkim - nerwów ze stali. Ale po kolei.

tytuł: Bishi Bashi
wydawca: Konami
producent: KCE Sapporo
rok wydania: 1998r.

Gra dostępna jest głównie w Japonii i ciężko ją zdobyć poza granicami państwa. Aczkolwiek w wersji europejskiej możemy wybrać: bishi bashi special lub hyper bishi bashi. My zdobyliśmy tę pierwszą opcję, która jeszcze się dzieli na trzy tryby: challenge, time trial orazselect game. Stawiliśmy czoła select game i o tym się wypowiemy.
"Zagrajmy w grę"

W select game gramy w duecie siedem rund. Gierki wybieramy w dwojaki sposób: manualnylub losowy. Każde z nas było lepsze w innej grze, zatem opcja losowa wydawała się bardziej sprawiedliwa. Po wciśnięciu wyboru ku naszym oczom ukazała się długa lista konkurencji w oczojebnej aranżacji graficznej, a każda z nich zawiera sporą dawkę wyzwania i humoru.. w stylu typowo japońskim - debilizm górą! 

Twórcom należy pogratulować niezwykłej pomysłowości przy kreowaniu poszczególnych mini-gierek. No albo po prostu mieli dobrego dealera! Bo kto przy zdrowych zmysłach może wpaść na pomysł pół nagiego murzyna skaczącego na pogo w celu dohapania się do kawałka mięsa?! Natomiast w innej konkurencji panna młoda z rozpędu rzuca tortem w gości i odpowiednio daleki rzut zakończony rozplaskaniem go na czyjejś twarzy zostaje nagrodzony gromkimi oklaskami! Mało? 

Są również konkurencje doprowadzające graczy do stanu przedzawałowego, jak np. kto pierwszy wskaże, która z trzech wylosowanych kostek pokazuje największą ilość oczek. Zaczyna się spokojnie, kostki się wolno obracają, kwestia, kto szybciej wciśnie właściwą - robimy to bez większych emocji. Ale po jakimś czasie kostki zaczynają się obracać z prędkością światła i nasz mózg również zaczyna pracować na przyspieszonych obrotach, w rezultacie prowadząc do wciskania wszystkich przycisków na padzie jak w stanie padaczki! 
Są też beznadziejne konkurencje (wcale nie dlatego że nie potrafimy w nie grac .3.) tak jak np.perm master, gdzie należy wystukać odpowiedni rytm. Pomimo naszych największych starań nie udało nam się załapać więcej niż dwóch melodyjek. A szkoda, bo po każdym udanym wytańczeniu melodyjki naszemu bohaterowi rośnie afro - ciekawe czy może pokryć cały ekran!

Poziom abstrakcji w Bishi Bashi przekracza często wszelkie normy (o ile w przypadku Japonii takie coś jak norma w ogóle istnieje...). Jedną z dziwniejszych konkurencji było skakanie dziewczynką, przebraną za królika, po głowach rekinów. Nasuwa się pytanie... Dlaczego? Why? Były również zawody w to, kto mocniej wstrząśnie puszką z napojem gazowanym, która po otwarciu może dolecieć nawet do kosmosu! (wygyrwa ten czyja puszka doleci wyżej) Przesympatyczna była również gierka rytmiczna w której małpkawybijała rytm w jakim mamy wcinać jabłuszka, truskaweczki i inne smakołyki. Ale są też irracjonalne. Wyścigi konne, niby nic dziwnego. Nic, dopóki koń nie dostaje motorka w dupie i zaczyna gnać z niewyobrażalną prędkością! 


Sterowanie
Gra stosunkowo jest łatwa w obsłudze. Sterowanie nie jest zbytnio skomplikowane, gdyż często opiera się jedynie na wciskaniu jednego bądź dwóch przycisków. W bardzo wielu konkurencjach ważne są również kolory przycisków na padzie, więc bardzo ważne jest aby nauczyć się ich na pamięć. Przed każdą z gierek pojawia się krótka instrukcja (można ją pominąć) tłumacząca na czym będzie polegać rozgrywka oraz w jaki sposób przyduszać pada. Dzięki temu gra jest bardzo przystępna i jej zasady można szybko załapać, a nawet konkurować z już doświadczonymi graczami. Jednakże najważniejszy i tak jest refleks oraz szybkie myślenie. Ewentualnie zakrywanie przeciwnikowi ekranu własnym ciałem ;). 
Czy warto?
Ależ oczywiście! W naszym przypadku można mówić o małym uzależnieniu od wspólnej rozrywki. Bishi Bashi jest grą przeznaczoną praktycznie dla każdego i w każdym przedziale wiekowym. Grając z komputerem może się szybko znudzić ale rozrywka jakiej dostarcza przy grze w dwie lub więcej osób jednocześnie jest nieoceniona! Polecamy ją każdemu kto lubi się dobrze bezstresowo bawić. Humor pierwsza klasa!
10/10! (nie żartujemy :D)
Otaku ai


13 komentarzy:

  1. Czo to?! XD Refleks i umiejętność szybkiego myślenia? To już mnie wyklucza, niestety nie jestem zbyt dobra w te klocki :( Ale brzmi fajnie! Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, a później się okazało, że jestem mistrzynią :DDDD

      Usuń
  2. Matko XD. Dziwna gra. Nie wiem czy bym chciała w nią zagrać buhaha

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi co najmniej dziwacznie. haha Żaden ze mnie gracz, ale myślę, że dla fanów dziwactw w stylu japońskim jest to gra idealna. xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mnie również, w zasadzie to pierwsza gra w jaką się wciągnęłam :D

      Usuń
  4. Huh. Gdyby nie to, że nie mam już plejstejszyn jedynki, to pewnie bym zagrał :C Na emulatorze to już nie to samo.
    Murzyn mnie zachęcił huehuehue.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można poszukać po internetach, mój chłopak nawet zaprogramował grę na telefon (:
      Murzyn miażdży :DD

      Usuń
  5. Haha ta gra wygląda świetnie, uwielbiam takie zakręcone produkcje, trzeba będzie przyjrzeć się jej bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Będziesz na Niu?! Matko, a ja nie wiem jak ty wyglądasz XDD! Jak ja cię poznam?!

    OdpowiedzUsuń
  7. Serio się ze mną minęłaś :c? Dlaczego mnie nie zatrzymałaś? Buuu. Ja się starałam znaleźć, ale nie wiedziałam jak dokładnie wyglądasz i tu tkwił problem XDD! ueee.

    OdpowiedzUsuń

slider