1.6.14

Zdobycze kwiecień/maj.

Postanowiliśmy zacząć umieszczać miesięczne podsumowania (ewentualnie dwu) a żeby zobaczyć naocznie na co wywalamy ful kasy, że nam ledwo na jedzenie starcza D:
Tak więc wiosenne miesiące przyniosły głównie same kontynuacje poszczególnych serii. Od razu zaznaczę, że nie miałam okazji przeczytać wszystkiego, ale z racji moich dłuższych wakacji - zaczynam nadrabiać poprzednie. Także kupuję i odkładam na odczekanie, a wyciągam wcześniejsze tomiki i czytam, czytam, czytam. Będę szczera - jestem daleko w tyle z większością mang, utknęłam gdzieś na początku/ środku i słabo brnie to na przód. Ten rok maturalny dowalił jednak.. Ale nie ma co marudzić!

Zacznę tym razem od gadżetów, wszystko związane z serią Tonari no Totoro (i wyjdzie mój debilizm, i obsesja). Pluszowego Totoro dostałam od Ela na tegorocznym Ezkonie. Gdy tylko zobaczyłam maskotkę od razu się w niej zakochałam. Była też taka z psychopatycznym uśmiechem, ale trochę przerażała :D.
Kolejny totosiowy gadżet to piórnik, podobno ręcznie robiony (i w sumie tak wygląda). Bardzo miły materiał w dotyku, miękki i delikatny. Środek jest troszkę niechlujnie zrobiony, mam na myśli zszycie, które odstaje, ale w zasadzie wcale to nie przeszkadza. Za taką cenę na prawdę nie ma co narzekać - ok. 20zł.
Ostatni totorowy zakup to.. rajstopy. Miałam je na Ezkonie, więc po 24h (+ 3h jazdy autobusem) mogę powiedzieć, że to bardzo udany zakup. Z tego, co zauważyłam rozmiar jest jeden (M-ka bodajże), ale jeśli weszły na mój wielki tyłek to będą na każdego pasować :D. Mniej-więcej do kolan są z jednolitego, kryjącego materiału w czarnym kolorku, a dalsza część z prześwitującego, cielistego. Dzięki temu mamy uwydatnioną gębę Totora i napis. A na kostce znajdziemy małego Totorzątka. Niestety nie mam zdjęcia by Wam je dokładniej pokazać, ale myślę, że możecie sobie to wyobrazić :D. Z całą pewnością kupię jeszcze jedną parę, ale z innym motywem. Polecam.

A tutaj już mangowa sterta. Sama się zdziwiłam, że tyle tego nakupiliśmy o.O.

Nie będę się rozpisywać nad każdym tytułem, wspomnę coś tylko o kilku mangach. Najbardziej oczekiwałam SnK. W 12 tomie bardzo dużo się dzieje, ale zamiast to poczytania - bardziej do pooglądania, gdyż same walki. Do fabuły nic jednak nowego nie wnosi, raczej coraz więcej pytań. W pewnym momencie zgłupiałam i już w ogóle nie wiedziałam, o co tak na prawdę chodzi w tej mandze! Zaś jeśli chodzi o moje ogólne wrażenie to jakoś cały czas nie mogę zaakceptować kreski i chodzi mi tylko i wyłącznie o umiejętności mangaki.. boziu, tyle anatomicznych błędów, że moje małe, artystyczne serduszko cierpi (´□`。).
Wyczekiwaną mangą była dla mnie Emma. W 3 tomie akcja się zmienia i w końcu zaczyna dziać się coś ciekawego. Obejrzałam ostatnio obie serie anime i muszę stwierdzić, że to jedna z najlepszych historii jakie kiedykolwiek widziałam. Nie jest to typowy/ ckliwy romans, a piękna wiktoriańska opowieść o zakazanej miłości. Szczerze polecam.
Wspomnę też o Walkin' Butterfly, bo to manga, która z tomu na tom coraz bardziej mnie zaskakuje. Podchodziłam to tytułu bardzo niepewnie i z dużą rezerwą. Odpychała mnie zarówno oprawa graficzna jak i tematyka modelingu. Jestem jednak pozytywnie zaskoczona, gdyż manga okazała się być na prawdę niezła i z całą pewnością dobrze się czyta, jest lekka i świeża.
Przedostatni tom Dengeki Daisy w końcu ruszył fabularnie. Muszę przyznać, że mimo mojego psioczenia na ten tytuł, piętnastka trzyma dobry poziom. Ale i tak się cieszę, że brnie do końca(・ε・).
Okrzyknięty Rock na szóstkę jest bardzo dobrą jednotomówką od Waneko. Przyjemna, lekka manga, przesiąknięta urokiem i słodyczą, ale taka, co nie mdli. Główna historia w moim mniemaniu troszkę za bardzo naciągana, aczkolwiek byłam oczarowana historiami pobocznymi, szczególnie Hanako z ławki obok.
Ao Haru Ride zapowiada się na dobre, a może i bardzo dobre shoujo. Historia jest milusia, to słowo najlepiej je opisuje. Drugi tom nieco się różni od pierwszego, bohaterowie jakby odbudowują swoje uczucia na nowo. Boję się tylko, że manga stanie się typowym, przedramatyzowanym romansikiem. Zaznaczyć trzeba, że manga ma na prawdę bardzo ładne obwoluty. No i wkrótce ujrzymy wersję anime.. ciekawe tylko jak wyjdzie całość w praniu.
Pisząc posta, przypomniało mi, że zakupiliśmy na konwencie 2 i 3 tom Kwiatów grzechu, którego zapomniałam umieścić na zdjęciach (-_-メ. W dalszym ciągu nie mam wyrobionego zdania w tym temacie. Historia wydaje mi się taka bezpłciowa, ale jednocześnie czymś tam mnie kusi. Może to sprawa oprawy graficznej? Sama nie wiem..
Na sam koniec dodam, że polubiłam Madokę: the different story. Wiecie czemu? Bo jest tam śladowa ilość Madoki(。・ε・。).

Z innej beczki. Ściągnęłam ostatnio azjatycki edytor zdjęć o uroczej nazwie XiuXiu, który działa lepiej od photoshopa, bowiem można w nim wygładzić cerę, zmienić jej kolor, ale także oczu, włosów, ust, czy dokleić sobie sztuczne rzęsy.. No więc po nudnym dniu zmieniałam sobie kolory włosów i wyszło m.in. to:

I nagle znajomi stwierdzili, że powinnam sobie zrobić różowe włosy : O!
Dla porównania zdjęcie oryginalne.
I tak nic nie zrobię :V


37 komentarzy:

  1. Tak sobie patrze na ten stosik mang... chyba niedługo będziemy musieli wynajmować na nie oddzielny magazyn xP
    i serio dobrze Ci w różowych :* (ale nie zmieniaj xD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, po prostu wynajmiemy większe mieszkanie <3 Albo łóżko z mang, co Ty na to?
      Nie będę zmieniać.. przynajmniej na razie ;>

      Usuń
  2. Ao Haru Ride ma kilka dramatycznych momentow, ale nie jest przedramatyzowane - wlasciwie takie normalne ;) - ja w sumie jestem po przeczytaniu 9 tomow, ale polska wersje tez kupuje i czytam <3 Ogolnie ja bardzo ciesze sie, ze wychodza w Polsce takie normalne shojo jak Ao Haru czy Rock na szostke, bo jednak sporo u nas takich bardziej dziecinnych shoujolcow i parodii shoujo wyszlo co nie dawalo dobrego obrazu czym naprawde ten gatunek moze byc.

    Przede mna 1 tom tytanow po polsku, ale ja po studiach artystycznych mam wysoka tolerancje do wszystkich udziwnien i modyfikacji i duzo straszniejsze sa dla mnie typowe proporcje w Madoce niz zepsute proporcje w SnK - przynajmniej z tego co do tej pory widzialam. Ja sie z Kwiatami Grzechu w sumie rozstalam, bo... w sumie nie dam rady kolekcjonowac tylu mang na raz, a tu oprocz kreski i wydanie srednie i fabula mnie tylko miejscami zaskakiwala.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? No to mnie uspokoiłaś (:
      Jesteś po studiach artystycznych? O, to bardzo chętnie bym się dowiedziała jakich, bo sama planuję z tym przygodę (choć pewnie nie uda mi się w tym roku) (:

      Usuń
    2. Ja mam magistra z edukacji artystycznej w zakresie sztuk plastycznych, specjalizacja malarstwo sztalugowe, jesli dobrze licze to skonczylam je 3 lata temu ;) Studiowalam na Instytucie Sztuk Pieknych w Kielcach, teraz maja ciekawsze specjalizacje i ekstra sprzet komputerowy (szkoda, ze kupili go juz po tym jak skonczylam), polecam XD

      Usuń
    3. Wow, super!
      Ja składam na ASP do Krakowa, może Łodzi i na Grafikę na UP w Krakowie. W każdym razie wątpię, że mi się uda, zważywszy na to, że nie mam nawet skompletowanej teczki, a został się już niecały miesiąc do egzaminu.

      A powiedz mi, czy ta uczelnia ma jakieś egzaminy? W sumie i tak ją zaraz obczaję, ale warto się dowiedzieć ze źródła :D Zaciekawiłaś mnie.

      Usuń
    4. Kielce tylko 2 godziny od Krakowa ;D, a prawie to samo co n UP - i jest specjalizacja "nowe media", jest jeszcze lepsza od grafiki, bo na grafice ci karzą duzo tradycyjnych grafik robic - linoryty, miedzioryty i inne takie dziwne rzeczy *tzn. normalnie tez sie robi, ale mniej*. Ja mialam brana pod uwage historie/historie sztuki (ja akurat zdawałam historie sztuki na maturze), rysunek z modela i chyba martwa natura. ;) Ale np. nie miałam "teczki" tak jak to jest na innych uczelniach... jak jest teraz to nie wiem, j w sumie w 2006 na te studia zdawałam X'''D

      Usuń
    5. No mnie właśnie najbardziej przeraża ten egzamin praktyczny (szczeg. z historii sztuki), bo jest on na każdej uczelni, przy czym Warszawa i Katowice mają normalny egzamin - trochę lipa. Może mi się jakoś pofarci, może... Bida :D
      Zawsze mi zostaje ekonomia :D

      Usuń
    6. no ja egzaminu v historii sztuki nie mialam, bo zdalam mature z tego przedmiotu ;). Nie wiem niestety jak to jest teraz w Kielcach :C

      Usuń
  3. osz kurczę jaki stos :3 Ścieżki bardzo mi się spodobały, a ogólnie nie gustuje w tego typu mangach. Przez Ao Haru Ride sięgnęłam po Strobe Edge. Ogólnie bardzo podoba mi się kreska ^^
    Tytani... Jestem chyba po 11 tomikach przeczytanych na necie i kupiłam pierwszy tomik w polskiej wersji, ale wątpię, że będę zbierać dalej. Z resztą zobaczymy jak 1 tom się prezentuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę żałuję, że nie robiłam wcześniej, bo podejrzewam, że niektóre miesiące były jeszcze bardziej pokaźne :D
      Słyszałam wiele dobrego o Strobe Edge i chyba sama się przy tym zakręcę.
      Mnie tak straaaaasznie kusiły Tytani, ale po chu mi to, jak już mamy wersję angielską ^^'.

      Usuń
  4. Naprawdę szkoda, że zdjęć nie da się powiększyć. T.T
    Totorki takie piękne. <3 Też się kiedyś zastanawiałam nad tymi rajstopami, bo mam obsesje na punkcie rajstop w ogóle. xD
    Rock to taka całkiem przyjemna seria bez szału, zobaczymy jak wypadną kolejne jednotomówki. ^^
    Ja aktualnie jestem ze wszystkimi zakupami na bieżąco, jeśli o czytanie chodzi, ale też moje stosy nie prezentują się tak pokaźnie jak Twoje.
    Co do xiuxiu nie powiedziałabym, że jest lepszy od fotoszopa, na pewno łatwiejszy w obsłudze i do cosplaywych przeróbek owszem się idealnie nadaje, ale jak ktoś chce bardziej profesjonalnie przerabiać zdjęcia to jednak tutaj od razu wychodzi ta sztuczność. Przy czym nie potępiam, bo sama z niego korzystam. haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to wina szablonu :< Musiałabym go zmieniać, a szczerze mówiąc mi się nie chce.. ale obiecuję zmienić, kiedyś :D
      Hah, to witam w klubie. Polecam bo mimo wszystko są całkiem trwałe (miałam obawy, że rozlecą mi się w dłoniach). Tam na opakowaniu jest super napis, żeby pamiętać "że służy to cosplay'owi i nie zakładać ich" :DD.
      No bo zazwyczaj jestem bibliotekarką i każdy coś chce pożyczyć itp itd. No i kupujemy we dwoje, więc jedno chce to, a drugie chce tamto. I wychodzi, co wychodzi :D
      No nie jest, ale dla takiego lenia jak ja - jest sporym ułatwieniem. Photoshop nie jest mi znów taki obcy, ale to,co w XiuXiu zrobię w 5minut, w Photoshopie dziubałabym tyle godzin. I w zasadzie mnie chodziło tylko o zmianę koloru włosów, bo nabrałam tym większość znajomych!

      Usuń
    2. Mam z tej serii kotki i troszkę wyjść już wytrzymały, więc zgadzam się z tym, że są całkiem wytrzymałe, tylko jak to z rajstopami w stylu zakolanówek bywa, trzeba uważać na tę cieńszą, prześwitującą część.

      Usuń
    3. No, niestety. Ale jeśli na moich udach wytrzymały (a ja mam bardzo obfite :D) to na prawdę jestem pełna podziwu dla nich i jestem skłonna zamówić sobie następną parę. Widziałam z kotkami, ale moje serce podbił królik *o*

      Usuń
    4. Obrazek można powiększyć klikając na niego prawym myszki i:
      firefox: pokaż obrazek
      chrome: otwórz grafikę w nowej karcie
      opera: otwórz obrazek

      Pozdrawiam, pomoc techniczna xD

      Usuń
    5. Sumire Budyń też bym chciała królika, jest przesłodki. <3

      Elenthar albo po prostu złapać i przeciągnąć na pasek z kartami. xP

      Usuń
  5. SnK też mnie graficznie odrzuca, wszystko wygląda tak niedbale, nawet anatomia by się tak nie rzucała w oczy gdyby było mniej chaotycznie :O Z pozostałych serii jeszcze w sumie Walkin Butterfly mnie fascynuje, ale narazie jestem za biedna. W ogóle wow, tyle rzeczy kupić :O nawet nie chce mysleć ile na to wydałaś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, dokładnie i w tym przypadku anime na prawdę wygrało. W mandze na plus jest po prostu to, że każdy ma inną twarz - zarówno ludzie jak i tytani (w anime leciało z dziesięciu tytanów o tych samych mordkach, trochę głupio wyglądało).
      Walkin jest ciekawą pozycją, myślę, że mogę polecić (:
      Ja też nie, dlatego nie myślę, tylko kupuje :DDD

      Usuń
  6. Ale zakupy!
    Troszeczkę się tego nazbierało :)
    Urocze gadżety, szczególnie piórnik. ;3
    A w stosiku widzę Ścieżki Młodości i Walking Butterfly <3
    Pozytywnie mnie zaskoczyły te dwie mangi. :)

    japanese--child.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Totorki jakie fajne *.* Już miała pytać czy rajstopy wytrzymane, bo zastanawiałam się nad kupnem, ale doczytałam, że dają radę.
    Myślałam, że to ja dużo wydaję na mangi, a u Ciebie taki duży stosik, zazdroszczę "Kimi ni Todoke" (może jakieś wydawnictwo pokusiłoby się o ten tytuł).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rajstopy są na prawde wytrzymałe i myślę, że spokojnie możesz sobie takie kupić, bo cieszą oko (:

      Wydaje mi się, że prędzej czy później ktoś wyda Kimi. Pasowałoby mi np. po Kaichou wa Maid-sama. Zobaczymy (:

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę się patrzeć na Twoje skarby w nieskończoności! \(^o^)/
      Zazdroszczę przede wszystkim piórnika Totoro :) Sama kiedyś miałam zamiar sprawić sobie piórnik z Nyanko-sensei (Natsume Yuujinchou). Jednakże bałam się, że szybko go zniszczę.
      Nie jestem wielką fanka SnK, ale wydanie polskie wręcz kusi wyglądem. Muszę być silna i oszczędzać! (jestem ciekawa jak długo wytrzymam -_-)
      Jeśli chodzi o Ao Haru Ride to było bardzo dobre do pewnego momentu. W chwili, kiedy mangaka wprowadziła konkurenta Kou, manga straciła w moich oczach i według mnie stała się po prostu typowa. Uważam, że mangace nie udało się\nie udaje się prowadzić na takim samym poziome fabułę jak w wcześniejszych tomach. Osobiście bardzo nad tym ubolewam, bo mangę bardzo lubiłam i kupiłam nawet prenumeratę na wszystkie wydane tomy. Jeśli chodzi o historie, to wybiegam jednak zbytnio w przyszłość :) Sama wyrobisz sobie zdanie na jej temat ;)
      Kwiaty Grzechu również nie przekonały mnie do siebie na 100%. Wolę zdecydowanie Savage Garden.
      Uwielbiam Opowieść Panny Młodej, aczkolwiek pierwszy tom Emmy mnie nie zachęcił do kontynuowania serii. Czy w późniejszych tomach jest lepiej? Chodzi mi głównie o zachowanie bohaterów.
      Dobrze Ci w różowych włosach :)

      ps. Ech, za szybko nacisnęłam "opublikuj"

      Usuń
    2. No właśnie tego się obawiałam. Kurcze, skoro mowisz, ze zrobi się trójkącik to faktycznie typowa mangusia.. Oby nie było zbytniej dramatyzacji to może przeboleje.. Szkoda ciekawego początku.

      Mnie też kusiło polskie wydanie tytanów, ale mój chłopak zdązyl juz kupic angielskie. W sumie dobrze, bo nasze będzie latami wychodzić.

      Kwiaty Grzechu są dziwne, takie bezpłciowe , ale coś mnie intryguje w tym tytule. Nie wiem jeszcze co :D
      Opowieść panny młodej jest przede wszystkim przepięknie narysowana. Nie można wzroku odderwać.
      Co do Emmy: szczerze mówiąc było dla mnie zaskoczeniem, że cały pierwszy sezon anime jest na podstawie dwóch pierwszych tomów (o ile pamiętam jest ich 10), więc nie wiem jak drugi sezon, bo przeczytałam tylko 3 pierwsze tomy. W 3 zmienia się akcja - dla mnie dużo ciekawsza. Przyznam Ci szczerze, że pominęłam lub przeleciałam poboczne wątki, bo są lekko nudnawe/ przegadane/. W zasadzie świetny jest motyw przewodni, czyli ta zakazana miłość i to napięcie "czy będą w końcu razem".
      A dziękuję (: jednak myślę, że zostanę przy swoich naturalnych (:
      PS - piórnik jest świetny! Żałuję, ze nie chodze juz do szkoly :c

      Usuń
    3. Ech, shoujo nie byłoby shoujo bez tego nieszczęsnego trójkącika ;P
      Co do przedramatyzowania Ao Haru Ride, to zdania są podzielone. Ja sama nie uważam, aby mangaka popadała w skrajności dramaturgii ;) Poległa za to na charakteryzacji bohaterów, którzy pokażą się w przyszłych tomach. Jednakże nie chce pisać nic więcej na ten temat, aby nie nastawiać Cie w negatywny sposób (mam nadzieję, iż nie udało mi się tego zrobić do tej pory)

      Zazdroszczę możliwości pożyczania mang od chłopaka. Ty szczęściaro! ;) Ja jestem zdana na siebie :(
      SnK rzeczywiście będzie wychodzić bardzo dłuuugo.
      Nie mówiąc o Kuroko no Basuke lub Magi - mangi tak uwielbiane przez nasz młody fandom. Chyba na stronie każdego wydawnictwa widzę prośby o wydanie tych tytułów. Ja rozumiem, że fani chcą mieć swoje ulubione pozycje na półce (sama tak chcę), ale ile czasu te mangi by wychodziły?! O_o

      Mnie w Kwiatuszkach intrygował jak i równocześnie odrzucał charakter głównej bohaterki. Może z biegiem czasu moje odczucia się zmienia na jej temat.

      Co do Emmy, to najprawdopodobniej oglądnę anime a dopiero później pomyślę o mandze. Trochę dziwnie się czuje z tym, iż wszystkie pozostałe prace Kaoru Mori wręcz ubóstwiam, a do Emmy nie umiem się przekonać :(

      Piórnik jeszcze na studiach Ci się przyda ;)

      Usuń
    4. Nie, spokojnie. Dalej jestem ciekawa mangi, acz chyba troszkę mam obiekcje. Ale i tak będę kontynuować kupno :D

      Hah, a jesteśmy na dobrej drodze by razem zamieszkać. Wyobrażasz to sobie? Wszędzie mangi :D
      Dokładnie, dokładnie - jeszcze widzę prośby o Bakumana i Durarara. Osobiście dziwię się, że jeszcze się nie wzieli za Nanę lub Kimi ni Todoke - te tytuły (szczeg. pierwszy) byłyby hitem!

      Też zaczęłam od anime i przyznam Ci się, że niektóre odcinki przewijałam, bo nudziły mnie smęty arystokracji. Manga ciekawa pod względem tematyki i czasu oraz głównego wątku. Taki josei na wysokim poziomie. Tak przynajmniej myślę.

      Hah, o ile się dostanę :D

      Usuń
    5. Uff, to mi ulżyło względem AhR :)

      Hahaha :,) Właśnie wyobraziłam sobie wasze wspólne mieszkanie- będzie pewnie przypominać raj dla otaku. Nie mówiąc o minach zdezorientowanych sąsiadów, którzy przyszliby pożyczyć np. cukier xD

      Wychodzą długie shouneny, więc czemu nie miałoby być to samo względem shoujo? x) Kimi no Todoke przestałam czytać na pierwszym tomie, aczkolwiek widząc teraz ilość tomów, raczej powinnam pójść dalej z lekturą ;)

      Z każdym josei wypada się zapoznać bliżej, a nie mówiąc o tych dobrych! ;) Tyle ciekawych tytulow ostatnio znajduje, a wolnego czasu mi nie przybywa :(

      Oj tam, oj tam. Nie deprecjonuj się :D

      Usuń
    6. Albo przekonają się do m&a i sami zaczną się w to wkręcać! Pomyśl - wszystkiemu winien cukier :D

      Tym bardziej, że polski fandom jest zapełniony przez dziewczyny :D Ja tak samo, wciąż czeka na mnie 2 i 3 tom. Chyba zapał straciłam :D

      Spoko :D

      Usuń
  9. Najfajniejsze zdecydowanie się totorosiowe gadżety *___* ja chcę taką maskotkę i piórnik i rajstopki! I chętnie bym zobaczyła, jak rajstopki leżą na nóżce C:
    Jakaś ty urocza! Rzeczywiście ten kolor ci pasuje! A program to ja sobie chyba zaraz ściągnę - tak z ciekawości c:

    OdpowiedzUsuń
  10. Boszzzz totorosiowe gadżety są mega *O* Cudowne kocham je....Widziałam taki piórniczek na jednym konwencie i długo zastanawiałam się czy kupić czy nie i w końcu nie kupiłam, ale jak będę na kolejnym i też będzie to kupię chyba :D
    Chętnie zobaczyłabym również jak na Tobie leżą te rajstopki :3
    I pasuje Ci ten kolor:D Sama lubię się bawić w xiu xiu :3 Jesteś mega kawaii ;3

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle pieniondzóf.
    Tylko osiem tomów z tego mam #bieda
    ,,Okrzyknięty Rock na szóstkę jest bardzo dobrą jednotomówką od Waneko."
    A tutaj miałam takie wtf o co chodzi w tym zdaniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniały Totoro *.*
    Nie wpadłabym na to, że te włosy są zrobione komputerowo, bardzo fajny efekt. Może jednak warto? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jednak pozostanę przy swoim naturalnym kolorze (:

      Usuń
  13. O rety, w pierwszej chwili, jedynie zerknąwszy na zdjęcie, pomyślałam, że się przefarbowałaś xD
    Nie no, Twoja kolekcja jest doprawdy zdumiewająca, tylko pozazdrościć. Chcem takiego Totoro ;_;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo osób tak właśnie pomyślało :D Dzięki bogu - nie.
      Kierunek konwent -> duuuuuuuuużo totoro :D

      Usuń

slider