27.3.14

Muzeum Ghibli!

Mitaka no Mori Jiburi Bijutsukan (三鷹の森ジブリ美術館), czyli Muzeum Filmu Animowanego Miasta Mitaka to nic innego jak po prostu muzeum znanego i uwielbianego przez prawie wszystkich japońskiego studia Ghibli. Położone jest w parku Inokashira w Mitace, na zachodnich przedmieściach japońskiej stolicy - Tokio.


Muzeum zostało założone w 2001 roku, a jego otwarcie nastąpiło 1 października tego samego roku, z inicjatywy największego nestora anime - Hayao Miyazaki'ego - odpowiedzialnego za takie dzieła jak Tonari no totoro (Mój sąsiad Totoro), Mononoke hime (Księżniczka Mononoke) czy Spirited Away (W krainie Bogów). 

Trzypiętrowy budynek (dwa piętra nad ziemią + podziemia) mieści się w południowo-zachodnim krańcu kompleksu parkowego Inokashira, rozciągającego się na dwa japońskie miasta - Mitaka oraz Musashino. Osadzony w niezwykle malowniczym i urodziwym miejscu, przyciąga do siebie tłumy wycieczek, stając się mekką wszystkich fanów leśnego stwora Totoro.

Z pozoru muzeum wydaje się być skierowane głównie w stronę najmłodszych, lecz - jak głosi motto - "Zatraćmy się wspólnie w naszym dzieciństwie" przeczy temu stwierdzeniu już w przedbiegach. Jest to bowiem miejsce rodzinnych spotkać, a co za tym idzie, ma bardzo familijny charakter. Każdy, kto odwiedził to miejsce mówi zgodnie, że muzeum ma w sobie duszę samego twórcy.

W muzeum panuje zakaz używania aparatów (oraz wszelkich innych gadżetów, uwieczniające wnętrze) i jest on bardzo restrykcyjne przestrzegany. Ma to na celu prosty zabieg - sam musisz sprawdzić, co kryją w sobie mury.

A co kryją?

 Wiemy, że możemy tu odnaleźć kawiarnię "Słomkowy Kapelusz", salę do projekcji filmowych "Saturn", mieszczący 80 gości (osobno płatne) i wyświetlający filmy, których nie zobaczymy nigdzie indziej, a także modelową pracownię animacyjną studia Ghibli, gdzie zobaczymy jak powstają filmy. Jedną z największych atrakcji jest wielki,  puchaty Kocibus z anime Tonari no Totoro, na którym najmłodsi mogą sobie poskakać. Natomiast tuż przed muzeum spotkamy robota z gwardii Laputy.

Ostatnia sprawa, niestety mniej przyjemna to koszt takiej rozrywki. Bilety (nota bene w kształcie kliszy filmowej) można kupić w samej Japonii, ale także z myślą o obcokrajowcach zakupimy je drogą internetową. Ceny są zróżnicowane w zależności od wieku i wahają się od 100 do 1,000 jenów (około do 30 złotych).


Zapraszam do obejrzenia bardzo ciekawego reportażu - prosto z muzeum Ghibli (:


Pozazdrościć!

6 komentarzy:

  1. O muzeum słyszałam. ^^ W sumie, jak na Japonię ceny biletów nie aż takie wysokie. xD To mi przypomniało, że jeszcze parę filmów od Ghibli czekają w kolejce do obejrzenia. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Łaaaa D: nie wiedziałam, że takie muzeum istnieje, a filmy Ghilbli kocham. Matko, czemu ja nie mieszkam w Japonii? 30 zł to nie tak dużo. Szkoda tylko, że zdjęć nie można robić!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę tam pohasać *^* pohasajmy tam razem.

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym tam pojechać:( moja kolezana byla i ma zdjecie z totoro...obejrzalam wszystkie stare filmy ghibli,a ty?:) Sen to chihiro no kamikakushi najlepsze<3 ogolnie to informuj mnie o postach:) wszystko co o Japonii(wlasnie niekoniecznie manga anime) chetnie skomentuje<3 U mnie na razie nic nowego,ale znowu dodałam kilka dodatków do bloga i go upiększam:) w tym roku mam challange zeby więcej pisać:D

    Reyline Hayashi
    www.japonskiwachlarz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by nie chciał! Ghibli to dla mnie osobiście arcydzieło animacji (: (stare wszystkie, wciąż nie widziałam tych nowszych :< w Warszawie co jakiś czas emitują filmy w kinach studyjnych).
      Nie ma sprawy, choć łatwiej chyba obserwować :D U mnie z pisaniem to różnie, wszystko inne absorbuje mnóstwo czasu :<

      Usuń

slider