2.11.13

Dollfie


Dollfie, czyli japońskie lalki, które służą do postawienia na półeczce i podziwiania ich. Lalki te mają ruchome stawy, najczęściej akrylowe bądź szklane oczy i jasną, alabastrową cerę. Ich 'skóra' wykonana jest z żywicy co ma imitować prawdziwą porcelanę. Największe dollfie mogą mierzyć nawet i 80 cm i ważyć 2 kilogramy! 

Każda lalka złożona jest z kilku części: głowy, tułowia, ramion, dłoni, stóp, oczu oraz peruki ( która często wykonywana jest z prawdziwych włosów ). Ruchome części połączone są ze sobą za pomocą kulistych stawów z magnesami oraz elastycznymi sznureczkami. Dzięki tej metodzie można w bardzo łatwy sposób wymieniać części na inne. Włosy z reguły nie są niczym przymocowane, choć właściciele częstą stosują przeróżne klejące tasiemki, co by włoski z główki nie spadły. Oczy dla lepszego efektu mocowane są od środka za pomocą silnych mas plastycznych, chociaż bywają też i wklejane. Nie ma możliwości aby pomylić swoje dollfie, ponieważ każda z nich posiada z tyłu głowy swój własny kod seryjny. 

Dollfie można bardzo łatwo przerobić, z czego często korzystają kolekcjonerzy. Za pomocą specjalistycznych papierów ściernych można zmienić, np. kształt twarzy. Właściciele często rozdzielają swoim lalkom palce ( gdyż te najczęściej są złączone ). Jednak do najpopularniejszych metod, w zasadzie idei z posiadania dollfie, jest częsta zmiana fryzury i makijażu. A żeby było ciekawiej taki makijaż dla lalki kosztuje w granicach 200 złotych. 

W kolekcjonowaniu dollfie na pierwszym miejscu oczywiście plasuje się Azja, skąd one pochodzą (w szczególności Korea, Japonia i Chiny), następnie są Stany Zjednoczone a dopiero następnie Europa. Zainteresowanie lalkami wzrosło do tego stopnia, że organizuje się różne imprezy dla kolekcjonerów tzw. Dolpa (doll party). Największa ilość konwentów, średnio co cztery miesiące, odbywa się w Tokio, Kioto i Nagoi.



Pierwsza firma, która zajęła się produkcją dollfie jest japońskie Volks. To tam można zakupić oryginalną lalkę ( aby nie załamać ludzi, nie podaję ceny ^^ ). W 1998 roku wydali pierwszą lalkę tzw. Super Dollfie, natomiast rok później Mini Super Dollfie. Fenomen dollfie pośrednio wiąże się z japońską tradycją. Tu warto wspomnieć o święcie Hina-Matsuri, czyli święto lalek (a także dzień dziewcząt). 

Święto to obchodzone jest 3 marca i jest jednym z pięciu świąt sekku, przejętych z Chin. Hina-matsuri swoje początki ma w epoce Heian 平安 (794-1192). Z racji tego, że okres ten przypada na sezon kwitnięcia brzoskwini, święto to często jest nazywane Momo-no Sekku. Postaram się kiedyś napisać więcej o kulcie lalek w Japonii i świętach z tym związanych.

Teraz to co najważniejsze: gdzie można zakupić taką dollfie? Ano są specjalistyczne sklepy, które sprowadzają lalki zza granicy, jednakże trzeba liczyć się z ogromnym kosztem liczonym nawet i w tysiącach (Jeśli myślicie o zakupie dollfie to odsyłam na stronę.)

Przekalkulujmy:

Średnia lalka dollfie:
- ciało: około 650 złotych 
- głowa: około 200 złotych 
- peruka: 60-70 złotych 
- akrylowe: 40 złotych 
  szklane: od 50 złotych wzwyż 
- strój: od 100 złotych wzwyż
(chyba nie muszę podsumować:)

A to tylko podstawowy rachunek na zakup dollfie, później dochodzą koszty na makijaż, różne akcesoria oraz wymienne części. Podałam tu termin średniej lalki, sprawdźmy teraz jak to się przekłada na wysokość. 

- lalka ok. 60 cm wzrostu ( określana jako lalka 1/3)
- lalka ok. 45 cm ( tę analizowałam ) ( określana jako lalka 1/4)
- lalka ok. 20-25 cm. (określana jako lalka 1/6)

10 komentarzy:

  1. Sto lat~! :3 Och jakże by było miło mieć taką laleczkę. <3 No śliczne są a do rysowania to cud miód malina! Nie wiedziałam, że mają tak daleką tradycję... Są po prostu prześliczne, ale czy warte takiej ceny? Jak wygram w Totka to może kupię. xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Dollfie są prześliczne, niestety te laleczki absolutnie nie są na moją kieszeń. Niemniej jednak bardzo lubię oglądać ich zdjęcia i podziwiać kolekcje innych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lalki wyglądają jak żywe, przepiękne, natomiast cena... wow, kosmiczna.

    STO LAT BLOGOWANIA ŻYCZĘ! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszego!
    Dollfie przerażały mnie zawsze swoją ceną, wolę podziwiać na obrazkach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Sto lat sto lat ! :333 :*
    No dolfie są okropnie drogie, a bardzo chciałabym mieć jedną z nich >u< Bo są na prawdę niesamowite :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie lalki zawsze mnie zachwycają i przerażają jednocześnie :D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne są, ale drogie... >,< Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  8. Najlepszego^^
    Dollfie są piękne i chętnie bym je zgarnęła w rączki, ale wydanie kasy takiego rzędu- póki co, całkowicie nierealne;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo bym taką lalkę chciała *w*
    Ale niestety długo jeszcze sobie będę na to czekać, oj długo.
    Obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne są *.*
    I w sumie tak realistyczne, że posiadając taką lalkę, pewnie czułabym się "w jej towarzystwie" odrobinę nieswojo ^^

    OdpowiedzUsuń

slider