8.8.13

Leśny fortepian - Piano no mori

Shuuhei Amamiya, w wyniku choroby swojej babci, musi na jakiś czas przeprowadzić się z Tokio na wieś. Chłopiec pochodzi z muzycznej rodziny i jego marzeniem jest zostanie najsławniejszym pianistą w całej Japonii. Dążąc do upragnionego celu, Amamiya poświęca cały swój czas ćwicząc i szkoląc swoją grę, by wystąpić i wygrać krajowy konkurs, wyłaniający najzdolniejszego pianistę. 
Na miejscu poznaje chłopca imieniem Kai, który również gra, lecz pochodzi z ubogiej rodziny. Dowiaduje się również o lokalnej historii, która głosi o tym, że każdej nocy można usłyszeć melodię z zepsutego fortepianu, dobiegającą z lasu. Kai szybko dementuje te pogłoski i tego samego dnia udowadnia nowemu przyjacielowi, że da się grać na instrumencie. Ku zdziwieniu Shuuhei'a, jedynym, który potrafi wydobyć dźwięk z owego fortepianu jest właśnie Kai! 

Piano no mori to 101-minutowy film, który przepełniony jest niezwykłą magią. Opowiada historię dwóch chłopców, którzy mają tą samą pasję, lecz każdy z nich podchodzi do niej z innym nastawieniem. 
Amamiya jest ułożonym młodzieńcem, dla którego gra na fortepianie to przeznaczenie, nadane przez ojca pianistę. Nie gra z pasją, dla niego to obowiązek wobec rodziców. Jest konsekwentny, zdecydowany i bardzo pracowity. Nie ma czasu na lenistwo, musi cały czas się doskonalić. Jego przeciwieństwem jest rudowłosy Ichinose Kai, który w szczególny sposób pokochał las oraz stary, porzucony fortepian. Przede wszystkim traktuje grę jako przyjemność oraz zabawę. Nie zna sławnych kompozytorów, nie umie czytać nut i nigdy nie pobierał lekcji gry na fortepianie, jednakże jego muzyka jest magiczna oraz uduchowiona. Tak się też składa, że pewnej nocy zjawia się właściciel instrumentu, który oczarowany melodią chłopca proponuje mu darmowe lekcje. Jednakże upartość chłopca nie pozwala mu na to. Z czasem jednak dociera do niego coś więcej i zaczyna szukać prawdziwego znaczenia gry. Obaj chłopcy różnią się od siebie, ale każdy z nich może się czegoś nauczyć od drugiego. 

Fabuła tego anime jest prosta i nieskomplikowana, co jest ogromną zaletą filmu. W tym przypadku mamy jeden główny wątek, który nie jest aż tak ważny jak sposób jego opowiedzenia. Jesteśmy wprowadzeni do świata bohaterów, obserwujemy zawierającą się przyjaźń między chłopcami, a z każdej strony atakuje nas przepiękna muzyka najwybitniejszych kompozytorów. A Japończycy mają szczególnego konika na punkcie muzyki klasycznej, z resztą to właśnie oni są najczęściej laureatami chociażby konkursu chopinowskiego. W Piano no mori można usłyszeń cudowne symfonie Beethovena, wspaniały Walc Minutowy Chopina czy kompozycje Mozarta, a nawet Marsz Weselny Mendelssohn'a.


Grafika stoi na bardzo wysokim poziomie. Krajobrazy są czarujące, natomiast za serce najbardziej chwyci leśny krajobraz, w którym pierwsze klawisze wygrywa gra światła i cieni. Także postacie są doskonale wykreowane i, co bardzo ważne, nie są do siebie łudząco podobne, więc można łatwo rozróżniać poszczególnych bohaterów. Na plus zasługuje również dopracowanie postaci drugoplanowych, które nie
są przedstawione jako szare, puste tła, a są porządnie wykonane. Także animacja zachwyca, gra na fortepianie jest płynna i ma się wrażenie, że wcale nie ogląda się filmu animowanego. 

Piano no mori to jest to anime, co powinien zobaczyć każdy widz. Jest to magiczna historia o miłości oraz pasji do muzyki, która staje się celem oraz sensem istnienia. Ciepła i urokliwa opowieść, otoczona nutą magii i niezwykłych uczuć (:


9 komentarzy:

  1. Ten zwiastun tak mnie zaczarował, że jeszcze dzisiaj obejrzę c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, sama wczoraj obejrzałam film po raz enty :D

      Usuń
  2. Oglądałam i myślę, że nie da się zawieść na tym filmie :3. Również polecam każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio został mi ten film polecony, widzę, że Twoja recenzja również jak najbardziej pozytywna. Jako, że dobre filmy bardzo lubię to chyba jeszcze dzisiaj się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam kiedyś DVD z tym w Empiku, ale dziecięcy bohaterowie mnie zniechęcili. Powiadasz, że warto? Może więc sprawdzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie cudowni są ci dziecięcy bohaterowie, bo dzięki nim to wszystko jest takie prawdziwe, szczere. Nie mówię tu o wątku fantastycznym z samym fortepianem, ale o relacjach czy samym byciu postaci (;

      Usuń
    2. Produkowane masowo anime o nastolatkach mnie spaczyły i teraz oczekuję, że każdy bohater przed trzydziestką będzie zachowywał się jak smarkacz. Co mi ostatnio dowiodło Servant x Service, gdzie niby poważni, dwudziestoparoletni urzędnicy, biegają po biurze i rzucają się dokumentami. Stąd uprzedzenia.
      Ale okej, właśnie zasysam, sprawdzi się w praniu :)

      Usuń
  5. Na pewno obejrzę ^ ^ Nie podoba mi się trochę kreska, a trailer tylko przeleciałam wzrokiem, ale twoja recenzja bardzo mi się spodobała. Ciekawa notka ;) Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń

slider