1.11.12

gdzie ta Polska jesień?

"chmurna pułapka"
Witajcie,
tutaj znów Klaudia, bo Pin najwidoczniej nie ma ochoty z nami rozmawiać :) 

Na początku chciałabym Wam serdecznie podziękować za ostatnie komentarze. Dziewczęta, jesteście naprawdę wspaniałe! Ogromnie mnie cieszy, że spodobała Wam się moja twórczość. Doceniam Wasze słowa, strasznie miło jest coś takiego przeczytać. 


Piszę do Was w dniu "Wszystkich Świętych", jednak nie mam zamiaru się na ten temat rozpisywać. Wolałabym nie poruszać tematów religijnych, gdyż nie chciałabym nikogo urazić. Niestety nie mam najlepszego zdania, co do katolicyzmu, choć staram się jak najdokładniej wszystko pojąć rozumem (choć czasem się to w 'pale' nie mieści). 
Nie poruszam też tematu Halloween, gdyż do tego święta również jestem sceptycznie nastawiona. Dzisiaj chciałam Wam pokazać zdjęcia, które zrobiłam podążając rankiem do szkółki. Zostały zrobione dokładnie cztery dni temu w godzinach 8-9 rano.
Zapewne nie tylko u nas zawitał śnieg i raczej nie było to wielkim zaskoczeniem, gdyż w prognozie non stop nawijali o zmianach pogodowych, zresztą dzień wcześniej dało się wyczuć, że zbliża się do nas śnieg. Jednak nikt nie był nastawiony, co do ilości opadów! Przyznam Wam się szczerze, że było lepiej niż niejednej zimy... Wyposażona w kurtkę narciarską, dzięki której jakoś wytrzymałam od mrozu i glanach na stopach udało mi się w jednym kawałku (!) dotrzeć na halę (bo któż by inny zaczynał poniedziałkowy dzień w-f'em?).
Teraz przedstawię Wam nieco miejsce zrobionych zdjęć. Więc, nie lubię chodzić do szkoły przez miasto, za dużo tam ludzi i w ogóle... Zima czy nie zima, zawsze wybieram skróty, przez tzw. 'pole'. Jest to fragment starych pól, które prawie wcale już ich nie przypominają. Jeszcze za czasów, gdy chodziłam do przedszkola pamiętam tą zieleń i młode laski ( i Pina, który wsadził mi żabę do kaptura!). Aktualnie przechodzi tamtędy zarośnięta rura z gazem (która robi za wzniesienie, taką jakby podłużna górkę) oraz przepływa rzeka Rakówka. Miasto zainwestowało trochę w ten skwer, dzięki czemu powstały tam ławeczki, na których można sobie przycupnąć i podziwiać, chyba jedyne spokojne miejsce w Bełchatowie (choć nie polecam go wieczorami, chyba, że chcecie narażać swoje uzębienie na ubytki). 

Idąc prostopadle do rzeki, po prawej stronie ujrzymy plac zabaw, zwanym 'Statkiem'. To za nim znajduje się przedłużenie tego parku, jednak nie jest już tak urodziwe jak to na zdjęciach. Są tam już boiska, więc większy szum i hałas, jeśli odpocząć tylko tylko tutaj (: 


A jak u Was wygląda nasza zacna, kolorowa jesień? :)
Gorąco pozdrawiam, 
Klaudia :3


8 komentarzy:

  1. Brr, o ile to możliwe zrobiło mi się jeszcze zimniej niż przed chwilą- nie mam ogrzewania centralnego, a w piecu nie napalone. XD
    Zdjęcia bardzo ładne, aczkolwiek wolałabym ujrzeć jednak piękną jesień, której już nie mamy. Chlapa, błoto i jakieś-tam resztki mrozu. Szybko poszło w tym roku. XD
    Śliczna okolica. :D
    Ale ten wf na pierwszej godzinie... >_____<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety spóźniłam się w tym roku ):
      Mam bardzo niewiele zdjęć tegorocznej jesieni, aż żal wyjrzeć teraz zza okno. Smętnie, pusto i szaro. A było tak kolorowo!

      I jeszcze nasza sala gimnastyczna w remoncie, więc musimy drałować na halę! :<

      Usuń
  2. Śliczne zdjęcia :3
    Ile ja bym dała, żeby w mojej okolicy była taka piękna zima - niestety, mamy tylko mróz i deszcz, więc 1 XI wróciłam do domu jako sopel lodu ._.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku wyjątkowo nam zima dała w kość. Chociaż słyszałam, że jeszcze ma być całkiem ciepło (:
      Chociaż bez kolorowych liści na drzewach niestety nie będzie już ładnie na dworku ):

      Dziękuję za odwiedziny, pozdrawiam!

      Usuń
  3. Ja mam jesień prawdziwie jesienną, że się tak wyrażę. Śnieg zawitał już chyba niemal wszędzie, lecz nie do mnie! Mam więc tradycyjny deszcz, burzę kolorowych liści i przeziębione osóbki dookoła.
    Zdjęcia śliczne :) Wiesz, nie dziwię Ci się, że wybierasz właśnie tę drogę do szkoły ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie kilka dni wyglądało dokładnie tak samo. Ja się któregoś dnia budzę i patrzę przez okno, a tam tam biało jak już dawno nie było. Ale trwało to może niecały tydzień, zaraz znowu słońce zaczęło świecić i po pięknym puchu, zostały tylko kałuże.

    Zdjęcia bardzo ładne;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowy post na everyle-art.blogspot.com zapraszam serdecznie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. zostałaś przeze mnie oTAGowana: http://shiroi-kokoro.blog.onet.pl/2012/12/02/tag/

    OdpowiedzUsuń

slider